IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Baltazar upadły

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Baltazar

avatar

Liczba postów : 1
Data przyłączenia : 09/02/2014

Moja Postać
Rasa: Upadły
Wiek postaci: Nieznany
Ranga:

PisanieTemat: Baltazar upadły   Czw Lut 13, 2014 10:08 am

Imię: Baltazar
Nazwisko: Zaginęło w odmętach czasu
Wiek: Nieznany
Rasa: Upadły

Charakter: Jego charakter bardzo się zmienił na przełomie wieków. Arogancki i zapatrzony w swoją siłę, pozwolił się ponieść wizji Jikkena i sprzeciwić się samym bogom! To głupie i ambitne posunięcie doprowadziło do jego klęski, a zarazem przemiany. Nabrał pokory i cierpliwości, mając mnóstwo czasu na zrozumienie tego co uczynił. W końcu nie każdy ma przyjemność spędzić milenium będąc spętanym łańcuchami, skazanym wyłącznie na swoje towarzystwo. To cisza i mrok były jego jego jedynymi przyjaciółmi. Totalna ciemność pozwoliła mu na wyostrzenie innych zmysłów odpowiedzialnych za postrzeganie świata. Czas w jego przypadku ukoił rany, pozwalając na zrodzenie się w nim sumienia. Dotarło do niego wszystko, a wraz ze zrozumieniem, nadeszła chęć pokuty. Walka nie stanowiła już dla niego celu, nie była tym do czego dążył. Uspokojony po zwalczeniu własnych demonów, targającymi jego przeklętą duszą, Tak wiekowa postać nie ma w zwyczaju pośpiechu, czy podejmowania nieprzemyślanych decyzji. Roztropny, a jak wiadomo, z wiekiem przychodzi również mądrość, czego nie można mu odmówić. Stroni od wszelakich konfliktów, jeśli jednak krzywda dzieje się któremuś z jego podopiecznych, bez wahania staje do walki. Myli się jednak ten, kto uzna go za duszę towarzystwa. Bardziej uważany za ekscentrycznego starca, chwilami lekko odpływającego i szalonego. Mężczyzna ukochał ciszę, dlatego nie przemawia za często. Jeśli już to jedynie w chwilach ważnych. Jego niezachwiana pewność siebie i determinacja, są napędem, który pozwala mu dążyć do swojego celu - założenia miejsca dla istot neutralnych w toczących świat konfliktach.

Wygląd: Lata niewoli odbiły się na jego wyglądzie. Wychudzona, wysoka postać o pokaźnej liczbie blizn i kruczoczarnych, długich włosach sięgających daleko za ramiona, nie jest nawet cieniem jego dawnej świetności. Teraz co najwyżej może wzbudzić politowanie, a nie strach. Jeśli jednak nieopatrzny obserwator zerknie w jego czerwone oczy, sytuacja zmienia się diametralnie. To w nich zawarła się cała siła mężczyzny, przezwyciężając wieki niewoli; wraz ze wszystkimi wspomnieniami, emocjami i tym czymś, co sprawia, że tylko nieliczni są w stanie sprostać jego spojrzeniu. To jednak zdarza się nad wyraz rzadko, gdyż ślepia Baltazara pozostają najczęściej zamknięte. Ciemne skrzydła, choć nie całkiem czarne, są również w nie najlepszym stanie. Brakuje im blasku i siły, którą emanowały.
Co do ubioru, ten kolorystycznie nie odbiega od reszty jego aparycji. Dominują ciemne kolory, głównie czerń. Na ubranie skłąda się długi płaszcz z kołnierzem, chroniący od wiatru. Ciemna koszula, na którą założona jest kamizelka z szorstkiego materiału. Eleganckie spodnie i skórzane buty wieńczą całość.
Głos Baltazara jest niski, męski i nadzwyczaj opanowany. Brak w nim załamywań nawet w obliczu strachu, który swoją drogą ciężko wywołać. Chód natomiast jest powolny i wyważony. Rzadko można dostrzec by ten się gdzieś śpieszył. Brak mu jednak dawnej sprężystości i przywodzić może na myśl starca, którym właściwie jest.

Historia: Istotom potężnym często towarzyszy arogancja i zbytnia pewność siebie. Z tego powodu, są łatwymi kąskami do manipulacji. Mimo swej potęgi dał się omotać wizji Jikkena i ruszył w bój. Miecz, który był przedłużeniem jego żelaznej woli, siał spustoszenie gdzie zdołał sięgnąć jego wzrok. U boku najsilniejszego wojownika tej ery, wszystko zdawało się być możliwe. Tak jednak nie było. Karzące spojrzenie bogów dosięgnęło u jego, jednak los jaki mu zgotowali, był nieskończenie gorszy od śmierci czy zesłania, co trafiło się reszcie. Żyjąc w cieniu Jikkena, nie zapisał się na kartach historii, ale jego czyny nie przeszły bez echa. Za swe niecne występki zapłacił najwyższą cenę - niewolą. Mylą się z pewnością Ci, którzy uważają, że to śmierć z ręki bóstwa i unicestwienie jest najgorszą z kar. I jedynie ten, kto doświadczył niewoli trwającej tysiąclecie, może sprzeciwić się temu poglądowi. Śmierć, nieistnienie byłoby wybawieniem. Będąc skutym łańcuchami, nie jest trudnym popadnięciem w obłęd. Co prawda początkowe uczucia, takie jak gniew czy wręcz nienawiść, towarzyszące przegranej w pierwszych chwilach skutecznie go odstraszają. Ale później przychodzi zmęczenie, świadomość totalnej klęski, bezsilność. Jednak nie to jest najgorsze. Słabe umysły dość szybko ulegają kolejnym towarzyszom, którzy szepczą mu znad ramienia - chaosowi i szaleństwu. Istota pochłonięta przez własne demony, zamknięta w więzieniu własnego umysłu, przeżywa katusze czasem niewspółmierne do winy. Jednakże, niezwykle rzadko zdarza się osobnik o żelaznej woli, który jest w stanie oprzeć się zewnętrznym wpływom i trwać niczym forteca spokoju. Baltazar, osobnik o niezachwianej woli, przetrwał ataki. Otaczająca go nicość wyzuła go z mocy i kosztowała go niezwykle wiele. Jednak zapłacił tym za coś bardzo istotnego. Zrozumienie, za którym przyszła wolność. Niedające mu spokoju sumienie narodziło nieznane dotąd uczucie - chęć pokuty. Bogowie dostrzegli to i zaskoczeni jego wytrwałością, zlitowali nad przeklętym, uwalniając go z okowów. Łańcuchy opadły, a więzienie, w którym czas rządził się odmiennymi prawami ustąpiło. Po mileniach, Baltazar ponownie spojrzał swymi oczami na świat. Rażący, a wręcz oślepiający. Dlatego jego oczy pozostają niemal bez przerwy zamknięte, wprowadzając rozmówców w mylne wyobrażenie o jego całkowitej ślepocie. Otaczająca go ciemność pozwoliła mu na postrzeganie świata dotykiem, słuchem a nawet umysłem, które to zmysły rozwinęły się do stopnia tak wielkiego, że w zupełności zastąpiły jego oczy. Nie rozpozna kolorów, czy podobnych szczegółów, jednakże wszelki ruch, tereny wokół czy nawet czyjaś obecność, jest przez niego lepiej rejestrowana niż przez widzących.
Na poczet swej misji, którą bogowie dostrzegli w jego duszy, odzyskał on swój miecz, którym niegdyś władał. Ostrze, które przelało taką ilość krwi, również wymagało odkupienia. Teraz służyć miało do ochrony wszelkiego istnienia. Początek nowej drogi miał miejsce na ziemi, w Azylu stworzonym przez upadłego dla każdego, kto będzie go potrzebował.


Zdolności:

Magia Energii podstawowy
Magia Umysłu podstawowy

Ekwipunek:
Bezimienny - miecz półtoraręczny o trzech pustych gniazdach, w których niegdyś widniały kamienie mocy. Jedyną zdolnością, która zachowała się z dawnych czasów to możliwość błyskawicznej zmiany formy w dowolną broń do walki w zwarciu.

Statystyki:

Walka bronią Doświadczony
Siła woli Normalny
Siła fizyczna Amator
Kontrola aury Amator
Zręczność Słaby
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zetiri
Administrator
avatar

Liczba postów : 25
Data przyłączenia : 27/03/2013

Moja Postać
Rasa: Demon
Wiek postaci: 1865lat
Ranga:

PisanieTemat: Re: Baltazar upadły   Sob Lut 15, 2014 11:17 am

Na początek chyba wypada przeprosić za czas oczekiwania na post. Dopiero teraz udało mi się wejść na forum z komputera (z telefonu nie miałam siły pisać).
No ale ja nie o tym - powinnam się skupić na najważniejszym. Kp jest napisana dobrze, bez błędów. Ciekawa postać, muszę przyznać. Akcept. Życzymy miłej gry c:

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Baltazar upadły
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Tajemnicze miejsce w Zakazanym Lesie
» KALONA - DEMON PRZEDWIECZNY

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Regulamin :: Księga Postaci-
Skocz do: